Jeśli pytasz o wyobrażenie codziennych myśli św. Józefa i Jezusa, trzeba zaznaczyć, że Biblia nie podaje ich myśli dzień po dniu. Możemy jednak, opierając się na Ewangeliach i tradycji chrześcijańskiej, stworzyć prawdopodobny, modlitewny obraz tego, czym mogli żyć wewnętrznie.
Św. Józef – myśli w ciągu zwykłego dnia
Rano
„Panie, dziękuję Ci za ten kolejny dzień. Powierzam Ci Maryję i Jezusa. Pokaż mi, co mam dziś zrobić.”
Przy pracy
„Muszę dobrze wykonać tę pracę. To, co robię, jest dla mojej rodziny. Chcę, żeby moja praca podobała się Bogu.”
„Czy Jezus czegoś potrzebuje? Czy Maryja ma wszystko, czego potrzeba?”
Kiedy pojawiały się trudności
„Nie rozumiem wszystkiego, Panie, ale Ci ufam. Ty wiesz lepiej ode mnie.”
To szczególnie pasuje do Józefa, którego Ewangelia pokazuje jako człowieka, który nie wszystko rozumiał, ale był posłuszny Bogu.
Patrząc na Jezusa
„To jest Syn Boży, a mnie Bóg powierzył Jego opiekę. Jak wielka to odpowiedzialność.”
„Panie, naucz mnie być dobrym ojcem.”
Wieczorem
„Czy dzisiaj zrobiłem to, czego chciałeś? Czy dobrze potraktowałem Maryję i Jezusa? Dziękuję Ci za ten dzień. Jutro znowu będę robił to, co mi powierzysz.”
Jezus – myśli w ciągu dnia
Tutaj trzeba być szczególnie ostrożnym. Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, więc miał ludzkie życie, uczucia, zmęczenie, radość i ludzką świadomość. Nie znamy jednak Jego prywatnych myśli poza tym, co objawiają Ewangelie.
Możemy jednak wyobrazić sobie Jego codzienność w świetle Ewangelii.
Rano
„Ojcze, wszystko, co dziś zrobię, chcę uczynić dla Ciebie.”
W domu
„To jest mój dom. Maryja i Józef są darem Ojca.”
„Chcę być im posłuszny.”
Ewangelia mówi przecież o Jezusie:
„Był im poddany.” (Łk 2,51)
Przy pracy z Józefem
„Ojcze, pomóż mi dobrze wykonać tę pracę.”
Mógł obserwować Józefa, uczyć się rzemiosła, pomagać mu i jednocześnie żyć w ukryciu przez wiele lat.
Kiedy widział ludzi
„Ojcze, kochasz każdego z nich.”
„Ten człowiek cierpi. Ten człowiek jest samotny. Ten potrzebuje pomocy.”
W chwilach modlitwy
„Ojcze, chcę pełnić Twoją wolę.”
To jest jedna z najważniejszych myśli, które później bardzo wyraźnie pojawiają się w Ewangelii. Jezus mówi:
„Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał.” (J 4,34)
Wieczorem
„Ojcze, dziękuję Ci za ten dzień.”
„Jutro również chcę pełnić Twoją wolę.”
Można to ująć jeszcze głębiej
Wyobraź sobie zwykły dzień w Nazarecie.
Józef pracuje przy drewnie. Jezus jako młody człowiek pomaga mu. Maryja przygotowuje posiłek. Z zewnątrz jest to zwyczajny dom.
A jednak w środku tej zwyczajności:
Józef:
„Bóg mi powierzył swoją Matkę i swojego Syna. Chcę być dla nich dobry.”
Maryja:
„Boże, dziękuję Ci za Jezusa. Prowadź nas.”
Jezus:
„Ojcze, należę do Ciebie. Chcę wypełnić Twoją wolę.”
I właśnie to jest chyba najpiękniejsze w Świętej Rodzinie: świętość nie polegała na tym, że każdego dnia działy się niezwykłe rzeczy. Polegała na tym, że zwyczajne rzeczy robili z miłości do Boga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz