18 lipca 2026

"Wołyń" - 2016 - reż. Wojciech Smarzowski

„Wołyń” (2016) to polski dramat historyczny w reżyserii Wojciech Smarzowski, oparty częściowo na zbiorze opowiadań Nienawiść. Film opowiada o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu w latach 1939–1943, których kulminacją były masowe mordy ludności polskiej dokonane przez część oddziałów UPA oraz lokalnych nacjonalistów ukraińskich. Jednocześnie pokazuje, że niektórzy Ukraińcy ratowali swoich polskich sąsiadów, często ryzykując własnym życiem.

Fabuła

Akcja rozpoczyna się w 1939 roku na Wołyniu – wielokulturowym regionie zamieszkiwanym przez Polaków, Ukraińców i Żydów. Główną bohaterką jest młoda Polka Zosia Głowacka (Michalina Łabacz), zakochana w ukraińskim chłopcu Petrze. Z powodów rodzinnych zostaje jednak wydana za bogatego polskiego wdowca Macieja Skibę.

Wkrótce wybucha II wojna światowa. Film pokazuje kolejne etapy dramatycznych zmian:

  • wrzesień 1939 – wkroczenie Armii Czerwonej na Wołyń,
  • represje władz sowieckich wobec mieszkańców,
  • od 1941 roku okupację niemiecką i zagładę społeczności żydowskiej,
  • narastający konflikt polsko-ukraiński.

Z biegiem czasu relacje między dawnymi sąsiadami stają się coraz bardziej napięte. Pod wpływem nacjonalistycznej propagandy część ukraińskich mieszkańców zwraca się przeciwko Polakom.

Kulminacja

Najbardziej wstrząsająca część filmu przedstawia wydarzenia z 1943 roku, kiedy dochodzi do skoordynowanych ataków na polskie wsie. Pokazane są:

  • napady na miejscowości,
  • podpalenia domów,
  • mordowanie całych rodzin,
  • ucieczki ocalałych.

Sceny przemocy są bardzo realistyczne i należą do najbardziej poruszających w polskim kinie historycznym. Reżyser nie unika brutalności, aby oddać skalę tragedii i cierpienia ofiar.

Jednocześnie film pokazuje, że nie wszyscy Ukraińcy uczestniczyli w zbrodniach – część z nich ostrzegała Polaków przed napadami lub pomagała im uciec.

Główne przesłanie

Film porusza przede wszystkim temat:

  • niszczącej siły nacjonalizmu i nienawiści,
  • rozpadu wieloletnich więzi między sąsiadami,
  • tragicznych skutków wojny dla zwykłych ludzi,
  • pamięci o ofiarach oraz potrzeby poznawania prawdy historycznej.

Nie jest to opowieść o działaniach wojennych na froncie, lecz przede wszystkim o losach mieszkańców Wołynia i o tym, jak wojna doprowadziła do rozpadu wieloetnicznej społeczności.

Odbiór filmu

„Wołyń” został bardzo wysoko oceniony przez krytyków i widzów. Chwalono go za:

  • wierne odtworzenie realiów epoki,
  • znakomite aktorstwo (szczególnie Michaliny Łabacz),
  • dbałość o szczegóły historyczne,
  • odwagę w podjęciu trudnego i bolesnego tematu.

Film zdobył liczne nagrody, w tym kilka Orłów, czyli Polskich Nagród Filmowych.

Ze względu na realistyczne sceny przemocy jest przeznaczony dla dojrzałych widzów i może być trudny emocjonalnie. Jego celem jest pokazanie dramatu ludności cywilnej oraz konsekwencji eskalacji nienawiści i przemocy podczas wojny.

 

"Katyń" - 2007 reż. - Andrzej Wajda

„Katyń” (2007) to polski dramat historyczny w reżyserii Andrzej Wajda. Film opowiada o jednej z najtragiczniejszych zbrodni II wojny światowej – zamordowaniu przez NKWD około 22 tysięcy polskich oficerów, policjantów i przedstawicieli inteligencji wiosną 1940 roku. Dla Wajdy był to film szczególnie osobisty, ponieważ jego ojciec, kapitan Jakub Wajda, był jedną z ofiar zbrodni katyńskiej.

Fabuła

Akcja rozpoczyna się we wrześniu 1939 roku, gdy Polska zostaje zaatakowana najpierw przez Niemcy, a następnie 17 września przez Związek Radziecki. Wśród polskich żołnierzy wziętych do niewoli znajduje się rotmistrz Andrzej (Artur Żmijewski). Jego żona Anna (Maja Ostaszewska) próbuje odnaleźć męża i namówić go do ucieczki, jednak Andrzej pozostaje wierny wojskowej przysiędze, wierząc, że jako jeniec wojenny będzie chroniony przez prawo międzynarodowe.

Film nie skupia się wyłącznie na samym mordzie. Głównymi bohaterkami są również żony, matki i siostry zamordowanych oficerów, które przez lata żyją w niepewności, czekają na powrót swoich bliskich, a później muszą zmagać się z narzuconym przez władze komunistyczne kłamstwem, że zbrodni dokonali Niemcy. Pokazuje dramat rodzin zmuszanych do milczenia i podpisywania fałszywych oświadczeń oraz represje wobec osób mówiących prawdę.

Najważniejsze przesłanie

Film ukazuje trzy główne wątki:

  • tragedię polskich oficerów zamordowanych przez NKWD,
  • cierpienie ich rodzin, które przez lata żyły w niepewności i żałobie,
  • wieloletnie fałszowanie historii przez władze ZSRR i Polski Ludowej.

Finał

Ostatnie kilkanaście minut filmu przedstawia z dużą historyczną dokładnością egzekucje polskich oficerów w Lesie Katyńskim. Scena pokazuje sposób, w jaki funkcjonariusze NKWD wykonywali wyroki – pojedyncze strzały w tył głowy oraz składanie ciał w masowych grobach. To jedna z najbardziej przejmujących i zapadających w pamięć scen w historii polskiego kina.

Nagrody i znaczenie

Film:

  • miał premierę w 2007 roku,
  • zdobył siedem Polskich Nagród Filmowych Orły,
  • był nominowany do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny podczas 80. ceremonii wręczenia Oscarów.
„Katyń” jest uznawany za jedno z najważniejszych polskich dzieł historycznych XXI wieku. Nie jest jedynie rekonstrukcją wydarzeń z 1940 roku, ale także opowieścią o pamięci, godności oraz skutkach wieloletniego zakłamywania historii. wieloletniego zakłamywania historii.

 

11 lipca 2026

„Kto kocha, ten tęskni a kto tęskni ten Kocha”

Dawno mnie tu nie było. Już nawet nie pamiętam, jak od strony technicznej obsługuje się tego bloga. No to nic spróbujmy coś napisać. Wczoraj, tuż przed wejściem do domu, przyszła mi do głowy myśl:

„Kto kocha, ten tęskni a kto tęskni ten Kocha”

W domu czekali na mnie Ania (6 lat), Jaś (8 lat) i moja ukochana żona.

Gdy wszedłem do środka, usłyszałem ten piękny gwar domowego życia – głosy dzieci i żonę krzątającą się po domu. To dźwięki, za którymi naprawdę można tęsknić.

Objąłem żonę i przez chwilę po prostu staliśmy wtuleni w siebie. Bez pośpiechu.

Potem usiadłem w fotelu, a Ania z Jasiem od razu wskoczyli na mnie. Przez kilka chwil byliśmy tak przytuleni we troje, ciesząc się po prostu swoją obecnością. - W takich chwilach przypominam sobie, że właśnie to jest prawdziwe bogactwo żona, dzieci, dom.

Jakie to piękne.

Później zjedliśmy obiad, a przy obiedzie rozegraliśmy z moją ukochaną żoną partyjkę szachów. Jak ja lubię szachy. Jeszcze bardziej cieszy mnie jednak to, że mogę dzielić tę pasję z Tobą, Misiu.) 

Po obiedzie przyszedł czas na nasze małe „five o'clock tea” – randkę na ławeczce w słońcu. Czasami mam wrażenie, że świat uczy nas ciągle gdzieś biec. A przecież właśnie wtedy, gdy na chwilę usiądziemy obok siebie i po prostu pobędziemy razem, dzieją się rzeczy najważniejsze

Poszedłem zrobić herbatę, ale okazało się, że została tylko czarna i melisa. Doris powiedziała, że w ogrodzie rośnie świeża mięta. Zerwaliśmy kilka gałązek i zaparzyliśmy herbatę. Była przepyszna. Dawno nie czułem tak naturalnego i świeżego smaku.

Podczas randki na ławeczce wpadliśmy na pomysł, aby każde z dzieci miało w ogrodzie swój mały kawałek ziemi i troszczyło się o niego – pilnowało, żeby chwasty nie rosły i nie zwyciężyły.

Jeszcze niedawno pokrzywy i chwasty rosły wszędzie, gdzie tylko mogły. Dziś wspólnie z Doris i Jasiem oczyściliśmy teren pod borówkami, przy kurniku, pod tunelem. Pracy jest jeszcze sporo, ale z każdym dniem ogród staje się piękniejszy.

Powiem Wam, że podczas tych prac odkryłem coś ciekawego. Kiedy rękami dotykam ziemi, wody, drzew czy roślin, mam poczucie, jakbym dotykał dzieła samego Boga. Czuję się bardzo dobrze, czuję spokój po prostu bardzo dobrze się czuję. Tak samo jak zmywam naczynia i woda spływa po moich rękach. Podobnie jest, gdy głaszczę kury, przytulam syna, córkę, żonę, brata, siostrę, mamę, tatę, babcię czy dziadka. W każdej z tych chwil spotykam się z czymś, co nie jest tylko materią, ale nosi w sobie ślad Stwórcy.

To niezwykłe uczucie bliskości Boga. Im więcej obcuję z Jego stworzeniem, tym bardziej czuję, że On jest naprawdę blisko. Ciekawe odkrycie...

W ogrodzie jest coraz lepiej, choć pracy jeszcze trochę zostało. Myślę, żeby dodatkowo wyłożyć te miejsca słomą. Będzie estetycznie, ziemia zachowa wilgoć, a chwastom będzie znacznie trudniej się przebić. A jeśli jakiś się pojawi, to zadaniem właściciela danego kawałka ogrodu będzie szybko go usunąć. 🙂

Na koniec jeszcze jedna myśl.

Boże, jak pięknie stworzyłeś ten świat.

Patrzę na wróble i zachwycam się ich prostotą oraz doskonałością. Budowanie gniazd, wysiadywanie jaj, karmienie piskląt, śpiew – wszystko dzieje się tak naturalnie. Żaden wróbel nie marnuje czasu.

Gdziekolwiek spojrzę – na chmury, słońce, drzewa, liście czy ludzi – wszędzie widzę piękno. Zachwyca mnie budowa ludzkiego ciała: kości, krew, mózg, oko, ucho, serce... Im więcej o tym myślę, tym bardziej ogarnia mnie wdzięczność.

Boże Ojcze, brakuje mi słów.

Jesteś Wielki.

Dziękuję Ci za wszystko.